Nasze Zagórzany to mała wioseczka, na dwóch wzgórzach leży...dołem płynie rzeczka! Mamy także kolej i tor kolejowy, który nas prowadzi w Polski rożne strony...!
bardzo mile wspominam wakacje spędzane i cioci na początku lat 60-tych, żałuję, że kontakty się urwały (z mojej winy zresztą). pozdrawiam rodziny Łątków, Hałgasów (kuzynkę Martę i jej męża Staszka, z którym jeździłem w odwiedziny do Grybowie traktorem) i mieszkających w pobliżu (wtedy) kolegów z których jeden miał na imię Adam, no i rodzinę Łątków z Bytomia (o ile dobrze pamietam, a było to prawie50 lat temu) chciałbym choć na chwilę do Was wpaść i podziękować za gościnę, ale czy mnie jeszcze pamiętacie? ps. liczę na to, że ktoś z wymienionych ma znajomości w redakcji tej strony. Pozdrawiam serdecznie tadeusz z Krakowa
Bardzo ciekawa strona. Gospodarzu wejdź na tę stronę http://www.audiovis.nac.gov.pl/ Wpisz Zagórzany i Skrzyński Tam jest dużo fotografii, które Cię na pewno zainteresują :)
Ogladam wasza strone kilka razy w roku;kocham to miejsce.Spedzilem w Zagorzanach kilka najpiekniejszych lat mojego zycia.Jestembylym wychowankiem domu dziecka i wspanialego czlowieka o nazwisku Bochenek(Imienia nie pamietam, wiec przepraszam).Wies, szkola, palac imnostwo przyjaciol, a takze mlodziencza milosc o imienia Gosia.To powody do mej tesknoty.Sciskam wszystkich i pozdrawiam goral z Zakopanego(obecnie mieszkaniec anglii).Do zoo
Witam, świetna strona. Po pół wieku chociaż wirtualnie trafiłam do Zagórzan. W 1957 roku wraz z rodzicami i dziadkami zamieszkaliśmy w budynku gospodarczym pałacu. Wówczas byłam malutką dziewczynką, ale w pamięci pozostał stary pałac, w którym był dom dziecka oraz niezliczona ilość szczurów pod podłogą klatki schodowej w budynku w którym mieszkałam wraz z rodzicami. Pamiętam też straszną wichurę, to chyba już początek roku 60 lub jeszcze 59 (niestety już ubiegłego stulecia), która w parę minut zniszczyła szklarnie w ogrodnictwie Państwa W., połamała drzewa. Pamiętam też wysoki brzeg rzeki. Rodzice wyjechali wraz z całą rodziną na zachód Polski i tu się już na dobre osiedlili. Ja żałuję, że nie mogę osobiście skonfrontować tych miejsc z moją pamięcią. Ale to już tak w życiu bywa. Dzięki więc za stronkę. Życzę dla wszystkich mieszkańców w części i moich Zagórzan tylko dobrych i szczęśliwych dni. Maria
Świetna strona. Mam pytanko może ktoś da mi namiar na osobę dobrze zorientowną w historji Skrzyckich. Prawdopodobnie posiadam bryczkę konną hrabiego i chciałbym ustalić czy gdzieś nie zachował się jakiś obraz lub zdjęcie potwierdzające przynależność powozu do Skrzyckich. Z góry dzięki za info. ddominikm@o2.pl
09.05.2010 - 17:10 - Anija
Cudowna stronka, miło się czyta takie historie - pozdrawiam Wszystkich